Dziwnie wpływa na Polaków "nasza demokracja".
Wszystkim się wydaje, że co tylko im zamarzy , to powinni Polacy dostać na
tacy.
Mdłości męczą, gdy ogląda się prześcigające stacje
telewizyjne, pokazujące zwykłe problemy Polaków, między innymi na
Lubelszczyźnie. Słychać mieszkańców, którzy narzekają na brak chleba i
nieprzejezdne drogi. Wołają chleba, brakuje mi tylko w tym zawołaniu jeszcze
"igrzysk".
Zimy mamy od wieków, śnieg pada raz więcej raz mniej.
Popieram panią minister, gdy twierdziła, że "taki mamy klimat", jest
to prawda od wieków, ani rząd ani politycy nie zmienili cyklu pogodowego, latem
ciepło, zimą zimno i pada śnieg.
Smutne jest tylko to, że Polacy nauczyli się czekać na
gotowe, czekają aby podać wszystko im na tacy.
Zasypane wsie są miejscowościami
rolniczymi, posiadają traktory, jeszcze konie. Czy nie powinni sprawy brać w
swoje ręce i zabezpieczyć się na wypadek dużych opadów śniegu, które są tam
sprawą normalną?
Czy nie powinni myśleć o zapasach na takie sytuacje?
Czy nie mogą się skrzyknąć i zapewnić sobie przejezdność?
Kiedyś w tym ZŁYM PRL-u ludzie sami dbali o to, aby dojechać
do lekarza czy do sklepu po chleb, normalnym było, że przychodził sołtys i
mówił, "chłopy, trzeba odśnieżyć drogę", chłopy szły i dbali o swoje.
Dziś to widać jest niemożliwe, dzisiaj mieszkańcy
Lubelszczyzny czekają na gotowe.
Najchętniej zobaczyliby Pana Premiera Donalda Tuska
osobiście z łopatą odśnieżającego im drogi.
Wstyd, a gdzie własna inicjatywa?

te nasze blogowanie funka kłaków warte-media sa opanowane przez POLSKOJECZYNE stacje....są 1 włądza .politycy maja nas w 4 literach.
OdpowiedzUsuńZa PRL bylo wszystko normalnie jak były problemy wojsko szlo do boju -Teraz mamy wspaniala zawodową służbe.8 godzin do domu,,,,,,
Polecam.http://okres-prl.blog.onet.pl/2014/02/02/smiertelny-grzech-politykow/
gazda110@vp.pl
W Polsce 20% to elita, ktorej nie musimy sie wstydzić. Ale 80% to buractwo, nie umiejące się zachować. Należałoby zapytać DLACZEGO tak się dzieje?! Moim zdaniem dziś społeczeństwo stało się bardzo wygodne, olewające wszystko i wszystkich. Dla nich tak, ale od siebie nie i nic. Są to tak zwane ciasne poglądy. Sama mieszkam na wsi i jak tylko zapowiedziane były mrozy i opady zaopatrzyłam się w podstawowe artykuły. Więcej własnej inicjatywy i byłoby mniej problemów w naszej Ojczyźnie
OdpowiedzUsuńNiejaki Vilfredo Pareto już sto z hakiem lat temu ustalił, że 20 % ludzi jest właścicielami 80 % wszelkich dóbr. Według moich obserwacji - to samo dotyczy rozumu.
Usuńallensteiner
Pominę własne doświadczenia z pomieszkiwaniem sezonowym (kiedyś całe trzy lata) na wsi. Poczytałam jednak na forach wiele zdziwionych komentarzy.
OdpowiedzUsuńNo bo jak to? Zabrakło w sklepie ziemniaków, jajek, gotowego chleba i wody mineralnej, to klęska i głód? Na wsi?
Doczytałam też, że głównym powodem kłopotów z dojazdem nie była opieszałość stosownych służb, lecz fakt, iż silny wiatr zawiewał kolejne zaspy z pól na drogi. Po czym pytanie kolejnego forumowicza, o to gdzie podziały się stawiane onegdaj, wzdłuż owych dróg, płotki i siatki, które chroniły przed taka sytuacją?
Może trzeba na banerach ludziom powywieszać "Sorry, taki mamy klimat"? Może wówczas ludzie zaczną choć odrobinę myśleć i zabezpieczą się choć trochę wcześniej? Choćby stawiając te płotki, czy gromadząc podstawowe zapasy na zimę? Nawet wybierając się pociągiem tylko z Opola do Wrocławia, biorę ze sobą coś do zjedzenia i picia, bo jakaś awaria zawsze może się zdarzyć.
Kłopot w tym, że to nie zwykli ludzie robią te zadymy i winią za wszystko rząd. To dziennikarze, za wszelka cenę szukając newsa, robią z igły widły.
Pomyślności.
U nas niestety jest jak w tym dowcipie, gdzie turysta w Meksyku pyta rolnika na wsi, jak mu się żyje.
OdpowiedzUsuń- Oj, źle panie, nic tu nie rośnie.
- A jak zasadzić…
- A, jak zasadzić to rośnie, rośnie.
Sama prawda i samo życie, tylko spora część Polaków czeka, aż ktoś za nich zasadzi, wtedy z łaski zbiorą.
UsuńJakikolwiek problem - np. dziura na drodze - jest rozwiązywany na całym świecie podobnie. Zależy, czy trafi się na ludzi przedsiębiorczych, czy roszczeniowych. Do pewnego momentu nie ma między nimi różnicy. Obie grupy zawiązuję "Komitety d.s. Dziury na Drodze". wybierają prezesa, wiceprezesa, skarbnika i sekretarza, po czym odbywaja naradę. I różnicę widać dopiero na tej naradzie. Tematem jednej jest "Jak szybko i tanio załatać dziurę na drodze", podczas gdy drugiej: "Jak sformułować petycję do władz, żeby załatała dziurę na drodze". A w międzyczasie Zośka od Śliźniów wyjdzie na drogę z wiadrem popiołu i tę dziurę po prostu zasypie...
OdpowiedzUsuńikka1332 lutego 2014 16:55 Tu masz "odpowiedz"
OdpowiedzUsuń"Mając w pamięci doświadczenia kilku poprzednich zim chcieliśmy sprawić, aby władze gminy zdecydowały się na zastosowanie w tym sezonie zimowym płotków przeciwśnieżnych, których brak jest przyczyną 90% przypadków nieprzejezdności dróg"
http://naszgarbow.pl/aura-sprzyja-nieosloniete-drogi-w-gminie-ktore-stoja-w-poprzek-wiatru-praktycznie-nieprzejezdne-co-na-to-pan-wojt/
Pan wójt jak pan wójt Wieśku. Gorzej z miejscowymi rolnikami. Pamiętaj, że to nie PRL, teraz właściciel terenu (tego pola wzdłuż drogi) ma prawo żądać opłaty za każdą rzecz, która tam stanie. Najlepiej im się opłacają reklamy, ale za te płotki też chcieli choć parę złotych załapać.:-))))))))
Usuń